Blondynka z dobrego domu

Kawa i ciacho.....

Blondynka postanowiła nadrobić zaległości w korespondencji i przy okazji wrzucić jakiś wpis na bloga. Zasiadła więc w ulubionej kafejce, pijąc pyszną kawę i zajadając serniczek z wiśniami. Ambitne plany pójdą pewnie do kosza, nie sposób się bowiem skupić gdy dookoła tyle apetycznych widoków. Przy sąsiednim stoliku siedzi stały bywalec, taki mały gruby łysy w marynarce. No spodnie i reszt... czytaj dalej

komentarze: 9

A to świnia ...

  Przy okazji wczorajszej wizyty w centrum handlowym Blondynka pooglądała sobie sklep zwierzaczkowy i humor mocno się jej poprawił   (Tak, pooglądała, bo wchodzić do sklepu nie wchodziła.) Prawie przez 10 minut stała, jak ta głupia, (czyli blondynka) przy szybie patrząc, co  wyprawiają króliczki i świnki morskie. A widok był niezwykły.   W kojcu, przy samym oknie wystawy... czytaj dalej

komentarze: 1

To nie jest lekarstwo.

Osoby dramatu:   Blondynka - blondynka, istota którą niełatwo zadziwić Znajoma – chemik z dużym i przyzwoitym dorobkiem  naukowym,  dobry fachowiec, żona, matka dorosłych synów.   Wczoraj w pracy Blondynka oznajmiła że dopadł  ją wirus, więc należy trzymać się z daleka  by nie przeniósł się na innych. W odpo czytaj dalej

komentarze: 3

Depresja jako natchnienie? ;-)

Blondynka miała depresję, taką niewielką, popularną - zwyczajnego doła. Postanowiła więc wyleczyć się poznając nowych ludzi. Zarejestrowała się na pewnym serwisie randkowym, wkleiła zdjęcie, skrupulatnie podała wiek i zainteresowania i zaczęła poznawać ludzi. Rozsyłała uśmiechy i czekała na odzew. Wszystko toczyło się utartym torem: przeprowadziła kilka sympatycznych rozmów, kilka taki... czytaj dalej

komentarze: 4