Blondynka z dobrego domu

Szokujacy przepis na brzoskwinie z tuńczykiem

 

 

 Blondynka przeczytała przepis na pomidory faszerowane tuńczykiem i zapałała ochotą na spróbowanie owego przysmaku.

Niestety pomidorki, które ze sklepu przytargał z wielkim poświeceniem, chłop, nie nadawały sie do tego celu. Zasadniczo nie nadawały się do niczego bo niedojrzałe były, pogniecione i tak jakby nadpsute.

Chłop jak to chłop, nie doczekawszy sie pochwał za bohaterski czyn przyniesienia do domu metaforycznego mamuta, strzelił focha i zasiadł przed komputerem by zagrać w Fifa, Fifę czy jak to sie tam nazywa ta dziwna gra.

Blondynka na poprawe nastroju postanowiła z posiadanych w domu produktów przygotować ulubiona przystawkę.

 

A oto przepis:

- puszka brzoskwiń w syropie

- puszka tuńczyka w sosie własnym lub oleju

- majonez  (Winiary)

 Brzoskwinie odsączyć z syropu, ułożyć na talerzu i do kazdej połówki włożyć łyżeczkę odsączonego tuńczyka. Na tuńczyku ozdobnie umiescić kleksik majonezu ( tak około łyżeczki).

I to by było na tyle. ;-)

 

Chłop ujrzawszy ten zestaw oskarżył Blondynkę o próbę otrucia. Zszokowany postanowił poskarżyć się światu. Sfotografował potrawę i wrzucił fotkę na facebooka oczekujac pełnych poparcia komentarzy.

No i komentarze pojawiły się dość licznie. Wiekszość zawierala prośby o przepis.;-)

 

Zszokowany chłop strzelił focha i poszedł grać w to coś na f.